Kryzys zbliża się wielkimi krokami. Dotyczy to także handlu detalicznego oraz branży e-commerce. Już rok temu szerokim echem odbiła się wiadomość o nagłym spadku akcji sklepów internetowych Asos oraz Zalando. Co prawda, przez ostatnie kilka lat sprzedawcy detaliczni zwiększali sprzedaż właśnie głównie dzięki e-sklepom, jednak zbliżają się czasy wielkiego spowolnienia. Dowiedz się więcej.

Nie ma wątpliwości co do tego, że jeśli pojawi się kryzys w światowej gospodarce, odbije się to także na polskiej branży e-commerce. Przedsiębiorstwa na całym globie tworzą – tak naprawdę – system naczyń połączonych, a spadek sprzedaży w innych krajach szybko znajdzie odzwierciedlenie również i w Polsce. Sprawdź, jak się na to odpowiednio przygotować.

Kryzys – jak można go przewidzieć?

Podobno nic nie trwa wiecznie – to zdanie można odnieść również do okresu prosperity, czyli dobrej koniunktury w gospodarce. Kiedy ona osiągnie maksymalny punkt rozpędu, zaczyna powoli zwalniać. O kryzysie coraz częściej mówią też sami politycy, w tym reprezentanci partii rządowej. W jaki sposób można więc oszacować, kiedy nadejdzie właściwy okres kryzysu? Z pewnością niełatwo to zrobić, choć warto obserwować sytuację gospodarczą innych państw, a szczególnie  Niemiec, z którymi Polska jest powiązana największą liczbą umów handlowych.

Przydatny może okazać się zwłaszcza wskaźnik IFO IFO (IFO Business Climate), czyli pewnego rodzaju wskaźnik nastroju, czy też w dosłownym tłumaczeniu- „klimatu biznesowego” panującego w Niemczech. Słynie on z tego, że jest bardzo wiarygodny, jeśli chodzi właśnie o przewidywanie kryzysów. I mimo że wiele osób stara się prognozować spowolnienie gospodarcze na podstawie wzrostu lub spadku konsumpcji, okazuje się, że tak naprawdę nie powinno się tego robić – jej spadek nastąpi bowiem dopiero wtedy, gdy faktycznie nadejdzie kryzys.

Jak przygotować firmę do kryzysu?

Można w pewnym stopniu uchronić firmę przed kryzysem. Aby to zrobić, trzeba przede wszystkim zbudować poduszkę finansową oraz zrezygnować z działań, które nie przynoszą zysku. Sprawdź, jak najlepiej to zrobić.

Działania długoterminowe

  1. Dokładna informacja zarządcza. To – mówiąc w dużym skrócie – dokładne przedstawienie i przetworzenie danych dotyczących kondycji konkretnej firmy. Precyzyjna analiza jej całościowych wyników finansowych oraz pozycji na rynku pozwoli przygotować się do kryzysu oraz wprowadzić potrzebne zmiany.
  2. Dywersyfikowanie produktów i kontrahentów. Im szersza będzie twoja oferta, tym do bardziej zróżnicowanej grupy docelowej trafisz. Dzięki temu, gdy zmniejszy się sprzedaż produktów w jednym segmencie, może się ona zwiększyć w kolejnym. To zabezpieczy cię przed potężnymi stratami finansowymi.
  3. Nacisk na koszty zmienne. Wszystkie rodzaje kosztów można podzielić na: stałe i zmienne. Jeśli chodzi o tę pierwszą grupę, dotyczy ona kosztów, które się nie zmieniają i są całkowicie niezależne od sprzedaży (np. czynsz, media, ZUS). Drugą grupę tworzą z kolei te koszty, które się zmieniają i – w zależności od sprzedaży – rosną lub maleją (opakowania do wysyłki produktów). Jeśli więc twoja sprzedaż się zmniejszy, dobrze, by zmniejszały się również i koszty.
  4. Nacisk na przychody stałe. Dobrze jest, gdy firma w kryzysie uzyskuje przychody nie tylko ze sprzedaży pojedynczych produktów, które w czasie spowolnienia cieszą się mniejszym zainteresowaniem. Warto wypróbować więc np. model abonamentowy, który zapewnia bardziej regularne i przewidywalne wpływy.
  5. Pilnowanie kosztów. Jeżeli swoim pracownikom oferujesz pewne bonusy, dodatki i nagrody, warto przemyśleć, czy jest to podczas kryzysu naprawdę konieczne. Pamiętaj, że do premii zawsze możesz powrócić – w trudnych czasach warto jednak przeznaczyć te pieniądze na budowanie poduszki finansowej.
  6. Automatyzacja procesów. To świetny sposób na oszczędność czasu i pieniędzy. I mimo że jej wdrożenie w firmie może być drogie i czasochłonne, zwrot z inwestycji zwykle następuje bardzo szybko. Dzięki takim rozwiązaniom przedsiębiorstwo umocni swoją pozycję na rynku.

Działania krótkoterminowe

  1. Weryfikacja ilości kontrahentów oraz warunków współpracy. Firma w kryzysie znajdzie się w szczególnie niekorzystnej sytuacji wtedy, gdy będzie uzależniona od współpracy z jednym klientem – jeśli będzie miał on problemy finansowe, bardzo szybko odbije się to na przedsiębiorstwie, dlatego też warto zapobiegać takim sytuacjom.
  2. Ograniczenie inwestycji. W czasach kryzysu warto zrezygnować z inwestycji, które przynoszą małe zyski, a generują duże koszty.
  3. Analiza zachowań kontrahentów. Ten krok jest ważny głównie ze względu na to, iż pozwoli ci szybko dostrzec, że dana firma ma problemy. Jeżeli okaże się, że kontrahent, z którym współpracujesz od dawna, od pewnego czasu spóźnia się z płatnościami, istnieje spore podobieństwo, że – po prostu – nie ma na razie z czego zapłacić.
  4. Gromadzenie pieniędzy. Problematyczna jest głównie pierwsza faza kryzysu – można wówczas zaobserwować spory zastój, jeśli chodzi o dokonywanie płatności. W drugiej fazie spadają ceny wielu produktów i można je kupić w okazyjnej cenie, dlatego warto mieć na ten moment zgromadzone środki.
  5. Wzięcie / niewzięcie kredytu. Kwestia ta w dużym stopniu zależy od tego, na co zamierzasz przeznaczyć dane środki. Jeśli chcesz te pieniądze wydać od razu, to raczej nie będzie to dobra decyzja. Jeżeli jednak bank oferuje wyjątkowo dobre warunki, a tak się zdarza przed samym kryzysem, to warto go wziąć, aby zbudować sobie poduszkę finansową.

Działania awaryjne

  1. Rezygnacja ze zobowiązań. W czasach kryzysu warto pozbyć się wszelkich umów i powinności, które nie zwiększają i nie zabezpieczają twoich przychodów.
  2. Rezygnacja z produktów / usług. Jeśli zastanawiasz się, jak reagować na kryzys, zasada jest prosta: nierentowne produkty i usługi w tym czasie będą generować jeszcze większe straty, dlatego warto z nich zrezygnować.
  3. Zmiana strategii dotyczącej płatności. W czasie kryzysu może się okazać, że pieniędzy za dany produkt lub usługę będziesz potrzebował szybciej niż dotychczas. Twoi kontrahenci mogą być niezbyt zadowoleni z tego, że muszą szybciej zapłacić, dlatego też tym, z którymi współpracujesz już od dawna, warto dokładnie wyjaśnić powody tej decyzji. Nie chodzi też o to, aby diametralnie zmieniać swoją strategię i np. wymagać od nich nagle przedpłaty za dany produkt, ponieważ może przynieść to więcej szkód niż pożytku, a dany klient może zakończyć współpracę. Dużo lepiej będzie, jeśli np. delikatnie skrócisz termin uiszczenia płatności.

Chcesz dowiedzieć się co zrobić, gdy przyjedzie kryzys? Chętnie porozmawiamy z tobą o tym, jak należy się do tego przygotować. Napisz lub zadzwoń do nas – odpowiemy tak szybko, jak to możliwe.